Oświecenie Anis Lu.
Szare niebo za oknem. Ospałe, jak ja. Szukając wyciszenia i spokoju wstałam wcześnie rano, aby poczuć słodki smak samotności i poukładać myśli. Słońce wstało o 6:03. Nie chciałam, aby świeciło mi w monitor. Zakryłam je chmurami. Słońce spala, poświata księżyca dodaje atrakcyjności. Samotność z przymusu jest cierpieniem, samotność z wyboru oświeceniem.
Zaczytałam się w historii wilka.
“W języku rosyjskim na wilka mówiono niegdyś lutyj zwier (“zwierzę lutowe”). Istnieje hipoteza, że było to zapożyczenie z kultury łacińskiej i nawiązanie do lutowych Luperkaliów. Bardziej prawdopodobna jest jednak inna teza – iż źródłosłów jest tu identyczny, jak nazwy miesiąca luty, i oznacza “srogi”.”
Urodziłam się w lutym. Mam szare oczy, które zmieniają kolor w zależności od światła. Patrzę w nie od ponad ćwierćwiecza, Ci co mówią, że są niebieskie patrzą tylko na siebie.
Nigdy nie ugryzł mnie pies.
Anis Lu

Dodaj komentarz